Bloog Wirtualna Polska
Są 1 273 352 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS


















Zastrzeżenia, uwagi, żal, sprawy prywatne? Wszystko pod numerem GG 6134138.

SKARGA DO ONET.BLOG


Bardzo prosimy w imieniu Akcji PDS o składanie podpisów pod naszą skargą.

Rozterki emocjonalne skonfundowanego pułkownika

Skocz do komentarzy

Witam.
Właśnie, witam.
Ykhym. Chciałabym Wam przedstawić Carmen. Carmen to moje alter ego, niezbyt różniące się od podstawowej osobowości, prócz tego, że jest najwyraźniej mroczniejsza, bardziej odporna na analizy i zna więcej trudnych słów.
I kursywa.
Właśnie. I kursywa.

Analiza słabiutka, niestety.

***

-Idź stąd, nie chcę cię widzieć-powiedziała roztrzęsionym, ale lodowatym głosem.
Mentos. The freshmaker.

-Riza, dlaczego jej nie lubisz?-zapytałem cicho.
- Bo ona nie ma Wacka?

- A ty masz? – zapytałam Mustanga.
Borze zielony, nie sprawdzaj, uwierzę na słowo! Naprawdę!

Dlaczego to powiedziałam? Dlaczego?
W ramach rozpoznania przeciwnika? Analizatorka naprawdę bardzo chce w to wierzyć…

-Tam jest Wielki wóz-powiedział, pokazując ręką na niebo.
Korzystając z okazji, Jeszcze Większy Wóz (typu TIR) w eee… bardzo bezpośredni sposób zakomunikował o swojej obecności.

-Niech pani uważa na pułkownika
Gryzie.
Jak to psy.

Ale na tej imprezie świat się nie kończy (nie?).
No, to zależy, czy Śmierć i reszta Jeźdźców Apokalipsy zechcą się pofatygować…

-Roy?-usłyszałem w słuchawce Rizę.
-Tak... czy coś się stało?-cóż, ten późny telefon jest trochę niepokojący.
-Roy, proszę cię, przyjdź szybko do mnie-poprosiła.

Czyżby trzeba było otworzyć słoik z dżemem?
Nie, pewnie przecieka kran!

Stało przedemną coś wielkiego i jaszczurowatego.
No, różne rzeczy się robiło, ale żeby dojść po pijaku do Parku Jurajskiego to naprawdę trzeba być wyczynowcem!
Czy pan pułkownik nie ma czasami polskich korzeni?

-Riza, dlaczego idziesz tam, gdzie ja nie mogę?-zapytałem klękając przy łóżku i biorąc ją za rękę.
Znaczy się gdzie?
Pewnie do restauracji dla niepalących.

Mogła być 6, najwyżej 7 rano.
Lu-Tze, zapisuj to w Księgach Historii, pułkownik wstał przed dwunastą!

Na szczęście wziąłem do siebie pokojówkę
To Mustanga stać na pokojówkę?
Zarobił sobie to stać.
niemamskojarzeńniemamskojarzeń… DOŚĆ! Mam piętnaście lat i mogę mieć skojarzenia!
Daj spokój, jest mnóstwo niewinnych sposobów na zdobycie pieniędzy! Mógł wyciągnąć z paczki Laysów, wygrać lokalną edycję „You can dance” eee… w sekcji baletowej…
Jasne. Może jeszcze powiesz, że założył pod przybranym nazwiskiem firmę Microsoft?
Naprawdę sądzisz, że byłby zdolny do takiego okrucieństwa jak stworzenie Internet Explorera?
[kręci niepewnie głową]

Ta mała iskierka wystarczy, aby stał się cud.
Torquemada byłby z ciebie dumny, Inkwizytorze!

Przestań układać czarne scenariusze.
Zacznij układać zielone.
Albo takie w małe, puchate króliczki.

Riza leżała tak, jak ją zostawiłem 5 dni temu.
To zdecydowanie opiekuńczy jest nasz pułkownik. Zostawić na pięć dni koleżankę w śpiączce…
Może miał nadzieję, że umrze z odwodnienia i ten fanfick się skończy?
Wątpię. W końcu pojawiła się cudowna Hikari i ma ją uleczyć!

A ja jestem tylko człowiekiem, który nic nie może zrobić. Jest bezradny w każdej sytuacji.
No, bez przesady, pójście do toalety nie jest takie skomplikowane!

Marzenia się spełniają. Trzeba tylko uwierzyć.
Wierzę… Wierzę, że przede mną stoi wielka filiżanka kawy…
I co?
I nic. Jakaś tandetna ta instrukcja.

Minął tydzień, a Riza ciągle nie odzyskała głosu.
Niech spróbuje poszukać w Biurze Rzeczy Znalezionych…

Zostało jeszcze jedno: mogę poradzić się cyganki.
Wiedziałaś, że Mustang zajmuje się okultyzmem?
No jasne! Przecież studiował w Hogwarcie i jest synem Dumbledore’a!
Zaraz, czy Dumbledore nie był przypadkiem gejem?
Czepiasz się szczegółów.

-Ja wiem wszystko [powiedziała wróżka]
Pierwiastek sześcienny z 405224?

No...prawie wszystko
Och, teraz wymówki!
Znajdziemy sobie inną wróżkę!

Uwaga! Nadzwyczajny dodatek specjalny, czyli „Jak pułkownik próbował rzucić zaklęcie”.

-Riza, chodź-powiedziałem biorąc ją za rękę. W drugiej trzymałem sztylet owinięty tkaniną.
Że niby ofiara z dziewicy?
Co ty! Idą na grzybki!

Bolało tak, że aż krzyknąłem cicho.
Oj, biedne przewrażliwione maleństwo, krzyczy, bo mu poleciało kilka kropel krwi!
Aż dziwota, że nie umarł do tej pory na zawał, poniważ sobie kolano obtarł.

Jakoś doszliśmy, a tam Riza podziękowała mi najlepiej jak mogła. Zgodziła się na ślub.
Zakonny?

-Czy ty, Roy'u Mustang bierzesz sobie tę oto Rizę Hawkeye za żonę i obiecujesz jej miłość i wierność aż do śmierci?
Jaki śliczny, katolicki ślub…
Czego się czepiasz? W końcu wiara czyni cuda.
Ale AŻ TAKIE?!

-Riza, nie wyjdziesz za niego! Nie zgadzam się!-krzyczał mój ojciec.
Wyjdziesz za Leonardo di Caprio! I żadnego gadania!

-Nie wyjdziesz za niego. Wyjdziesz za Lucjusza.

Malfoya? A czy on nie jest przypadkiem żonaty?

-Co ja znowu zrobiłam? Dlaczego ja jestem taka beznadziejna?
Pretensje proszę zgłaszać do aŁtorki.

-Przepraszam, może to głupie pytanie, ale... czy ja dobrze słyszę? Pan chce sam jej wybrać męża?-on jest jakiś... kto ma pożyczyć słownik?
A co, chcesz nim walnąć aŁtorkę?
Nareszcie!

Jutro wysyłają nas, tzn. Fuer'ego, Brede, Havoca, Rose, tego jej kolegę, tego...no jak mu tam...nie kojarzę ludzi... tego z szarymi włosami od nas i ciebie, włącznie ze mną, na jakąś misję zwiadowczą, czy coś... za tydzień wrócimy.
Skleroza w tak młodym wieku, pułkowniku?
Skleroza, anemia, hemofilia, ze trzy różne fobie… Zastanawiam się, komu zrobił dobrze, ze go w ogóle do tej armii przyjęli…
[patrzy zdegustowanym wzrokiem]
No, co? Facet nie umiałby obiema rękoma znaleźć swojego własnego tyłka, nawet z pomocą atlasu!
W tym fanficku wszystko jest możliwe…

Nie ma to jak wspomnienia. To oczywiście sarkazm.
Nie ma jak to blogusie. To, oczywiście, ironia.

Kobieta vs. Mężczyzna (czyli co z tego wyniknie?)
Czyżby syfilis?

Roy... my już chyba wiemy, z kąd ta mina-zachichotał Breda.
Jak to skąd? Z Ciechocinka!

-O nie, żadnych planów!-krzyknął Fuery, który do tej pory nie udzielał się na forum.
Bo za bardzo był zajęty pisaniem sekretnego pamiętnika na blogu.

Za miłość nie oczekuje się zapłaty.
Jak to nie? A co z hasłem „Prawda! Sprawiedliwość! Wolność! Miłość w Przystępnych Cenach! I Jajko Na Twardo!”?

Patrz, taki alchemik męczy się od tylu stuleci, aby stworzyć człowieka. Kobiecie zajmuje to zaledwie 9 miesięcy!
Eeetam. Naturze zajęło to ponad pięć miliardów lat. A potem to tylko produkcja taśmowa.


napisały
KILLROY
oraz
CARMEN
Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 23 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  75 657  

br>















Maskotek-sama



  Jak ogólnie wiadomo, aby blog mógł dobrze prosperować, potrzebna jest maskotka. Najlepiej "komciożerna". Niestety, ja, Ghost R., mam jakiś dziwny, irracjonalny uraz do ruszających się gifów, dlatego zamiast brokatowego kotka dałam Roya.
 Kochana aŁtorko blogusia: jeśli chcesz, abyśmy więcej nie przymuszały naszej maskotki do siedzenia na tym blogu i udawania, że nie ma z nami nic wspólnego, nie pisz obraźliwych komentarzy, nie udowadniaj nam, że jesteśmy "głupie i żałosne".
 Bo i tak to nic nie da.

komciotwórczość

Odwiedziny: 75657
Wpisy
  • liczba: 25
  • komentarze: 512
Punkty konkursowe: 2851
Bloog istnieje od: 3551 dni

KGB.






poszkodowani

dla literatów.

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

analizy i inne

ANALIZA NR. 1: Edward, Zombi i Adolfa H. telefon filozoficzny.

ANALIZA NR. 2: Egzoplazma, czyli nadal komórki

ANALIZA NR. 3: Obowiązek Wszechszkolny i ciężka droga po minach

ANALIZA NR. 4: Czarna minispódniczka w różowe czaszki

ANALIZA NR. 5: Przeprowadzki są ZŁE!

ANALIZA NR. 6: Przeprowadzki (nadal) są ZŁE!

ANALIZA NR. 7: Różności

ANALIZA NR. 8: Zemsta Sprzętu AGD, czyli mroczny mikser Roya Mustanga i inni

ANALIZA NR. 9: Śpiący Hot-Dog

ANALIZA NR.i 10: Rozterki emocjonalne skonfundowanego pułkownika

ANALIZA NR.i 11: Trójkącik, czyli anorektyk, dyslektyk i Matka Boska

ANALIZA NR.i 12: Króliczki zjadły mi mózg...

ANALIZA NR.i 13: Harry Kaulitz i Czarna Orgia, czyli Voldemort jest alfonsem, całość - twincestem

ANALIZA NR.i 14: UFO spotyka Trudne Słowa

ANALIZA NR.i 15: Wszyscy kochają przecinki...

ANALIZA NR.i 16: Bracia Elric, Piekielne Koty i Bielizna Schrödingera

ANALIZA NR.i 17: Człowiek o żelaznej czaszce

ANALIZA NR.i 18: Książę Wapirów

ANALIZA NR.i 19: Dywagacje tokiohotelarskie różne

ANALIZA NR.i 20: Sezon rozrodczy samogłosek

ANALIZA NR.i 21 - SPECJALNA: Analiza analizy, czyli antyblog

ANALIZA NR.i 22: Ach, młody Werterze...

Akcja PDS

Analizatorzy

Forum Analizatorskie

Inne

niuchacz.

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Komediowo.pl

Pytamy.pl