Druga część Shatana. Tym razem będzie nie o kisielu, tylko o bimbrze. Natomiast wyraźnie nie będzie o mleku. Absolutnie.
***
OPCIO:
Sonia tej nocy nie mogła spać .Cały czas myślała o spotkaniu z Tomem.Nie potrafiła zrozumieć jego zachowania , gestów , ten wzrok ? O co mu chodziło?
Może zapomniała założyć spodni, a Tom taktownie dawał jej do zrozumienia, że damie tak nie wypada?
Wstała z łóżka poszła do kuchni [po mleko] i podgrzała sobie mleko, usiadła przed stołem [z mlekiem].Wkońcu gdy wypiła mleko ubrała się i wyszła na dwór [bez mleka].
Hej, nie sądzicie, że aŁtorka za mało razy poinformowała nas, że Sonia piła mleko?
Pewnie chciała ukryć ten niegodny fakt...
Podąrzała
Odą rżała. Nowa kategoria na festiwalu w Sopocie – końska muzyka.
w kierunku ciemnego lasu kiedyś gdy była młodsza mówiono jej żeby nie wchodzić do tego lasu gdyż czycha w nim zło i nigdy już z tamtąd nie powróci.
Żubr czyha w lesie! A alkoholizm jest zły! Prawdziwie cnotliwi ludzie piją tylko mleko!
(Tak, to, o którym aŁtorka wcale nie wspominała.)
Zawsze się bała ale dzsiaj ją ciągło w to miesjce jakaś dziwna siła ,
Dziwna siła jest nie dość, że rodzaju nijakiego, to jeszcze niewykształcona i nie wie, że się ciągnęło, a nie ciągło...
Szła przez gęste zarośla , gęste drzewa gdy trafiła na jakiś [gęsty?] ślad.
Gdzie strumyk płynie z wolna, rozsiewa zioła maj...
Spuściła głowe i zobaczyła czyjś odcisk stopy na ziemi.Szła według tego odcisku.
Czytałam już o inteligentnych dredach, ale odciski wskazujące drogę?
Taki GPS dla ubogich...
Wkocu doszła do starego domu.
Wy także się zastanawiacie, kiedy boChaterka zgubiła ubranie, a znalazła koc?
Sonia przypomniała sobie że w tym lesie mieszka wiedzma i co jest za pewnie jej chata.
ALE JA WCALE NIE MIESZKAM W CHACIE!
- Wiedzma przecież to totalna bzdura - mówi , zapukała do drzwi.Drzwi same się o tworzyły jakby ktoś niewidzalny jej otworzył.
...albo jakby był przeciąg.
POczuła
...śmierdzący oddech PiSu...
Rozglądneła się po izdebccce.
Po izbie należącej do sieci sklepów CCC?
Wyglądało na to że ta osoba zajmowała się czymś niezywaczjnym.
Na przykład tworzeniem anagramów...
Jakieś dzwine napoje , zapachy , zioła.
Trafiła do starej bimbrowni.
I stare księgi ale tylko jedna zwróciła uwage Soni.Leżała ona na drewnainym stole.Gdy Sonia obwróciła kilka kartek poczuła jakąś dziwną moc.
W księdze zawarta była wiedza niezwykła – wszystkie słowa napisane wytłuszczonym drukiem zgodnie z zasadami języka polskiego...
Gdy zobaczyła kto tam stoi koniszki jej włosów staneły wyprostowane.
Korniszony miała na włosach? I one stanęły wyprostowane?
Eee... to jakaś nieprzyzwoita przenośnia?
- Tom Kaulitz? A co on tutaj robi?
Bimber pędzi!
- Czyli mówisz że ją widziałeś ? - pyta się wiedzma chłopapaka siadając przy kominku
- Tak , jest piękniejsza niż na to przypuszczałem.
A nawet piękniejsza niż popuszczał.
I spuszczał... wodę w toalecie, rzecz jasna.
- Tak oczywiście Panie przecież ona Ci jest wkońcu przeznaczona , musiscie być razem - mówi cichym głosem wiedzma
Shatan tak lubi przychodzić na wesela swoich dzieci...
- Więc przejdzmy do mojej izby tam dam Ci napój , który pozwoli Ci mieć ją tylko dla siebie..
Mówiłam, że bimber! Chcą upić dziewczynę i wykorzystać!
Sonia szybko odsuneła się od drzwi i ukryła się za starą pułką
Pułką? A półkownika tam nie było?
Upił się bimbrem i siedzi w piwnicy.
serce miała już w gardle bała się ale wiedziała że nie może ona uciec gdyż była bardzo ciekawa o kogo chodzi>
W tym konkretnym przypadku raczej stoi. Jak korniszony na głowie.
I co z z Tobą osobą chcą zrobić?
Ze mną?
- Musisz wlać jej całą zawartość żeby była Twoja na rok
Mocny ten bimber!
To ja zostanę przy mleku...
- Dobra za rok tu przyjde ale jeżeli to nie zadziała zabije Cię przysięgam Sonia Marmieładow musi byc moja!!
[wyje ze śmiechu] Marmieladow? Dobre – kisiel z bimbrem i marmoladą, przegryzany korniszonami!
I popijany mlekiem, o którym nikt nie wspominał.
Sonia otworzyła oczy , zaczeła się trząść , to o nią chodziło skuliła się mocniej za stara pulką
A półkownik nadal śpi... potrącą mu z pensji!
Nasepnego dnia
Następnego posępnego dnia...
- Cześć jak Ci idzie ? - poczuła ulge gdy zobczyła za sobą nie Toma lecz Billa .
Zobczyła go? Jaka... niecnotliwa kobieta!
Sonia także była niecirepliwa wiedząc że Tom będzie coś kobinował.
Ko[m]bajnem.
Chłópcy
Głupcy...
...rodzaju męskiego.
Tom podał jej kieliszek szampana
- Za cala impreze i świetnego grafika - mówi Tom który uderzył kileiszek Soni i zrobil duzego łyka szampana wpatrując się w Sonie , która nie wiedziała co ma robić , upuściła specjalnie kieliszek
Nie będzie nam tu alkoholik jeden etanolu wciskał! Żądamy mleka!
...o którym absolutnie nikt nie wspominał.
- Jejku przepraszam nie chciałam jest dużo szampana.. - powiedziała Sonia ,m która przeraziła się gdy zobaczyła oczy Toma.
Nie gdzie do tej pory patrzyła, że nie widziała jego oczu?
Nie prowokuj, Ghost, pamiętaj o korniszonach...
Nie miały już ona barwy brązowej tylko krwistą czerwień jego zrenice miały kształ cienkiego deltoidu.
A tęczówki grubego trapezu.
Po imprezie usiadła na fotelu koło kominka i piła czerwone wino.Bała się i to strasznie.
Że ją wyrzucą ze związku abstynentów. Ale cóż, coś pić trzeba, a mleka nie mieli...
Szybko obudziłam się w fotelu zarzuciłam szlafrok i zeszłam na dół , gdy schodziłam ze schodów , przeraziłam się zobaczyłam czarnego psa .Wyglądem przypominał psa ale wyróżniały go pazury byy wielkie i był większy od normalnego psa..
Tofik, tu jesteś!
Przez kilka sekund patrzyliśmy prosto w oczy gdy skoczył i przeszedł prze ze mnie .
Parł z nią?
Ale to suka musiała być...
Gdy odwróciłam głowe pies zniknął....Miałam febre cała się trzepałam.
Eee... pomidor?
.Na elektrycznej skrzynce pozostawiłam widomość szefowi
A nie będzie się szef gniewał, jak go „widomość” kopnie?
- Panienka tak sama się tu włóczy??Jeszcze panią potwór zje :P - mówi tutejszy pan - Ha albo co gorsza czarne psy hehe - facet zaczoł się śmiać ale ja nagle pobladłam
- czzarne psssyy - zaczełam się jąkać
- Tak legendarne czarne psy mówi się że to piekielne bestie...
Pies Barskerville’ów się rozmnożył...
Pierwszy raz je zobaczono podczas msy wkoście.e gdy przebiegły koło 2 mężczyzn umarli .
Psy, które przebiegły koło Ministerstwa Sprawiedliwości (MSy) w Kościach, umarły. I pewnie doktor Brennan badała ich szkielety.
Mieli skręcone karki.
Uszkodzenie trzeciego i czwartego kręgu szyjnego... [kiwa głową ze zrozumieniem]
- Musze już iść przepraszam bardzo - chciałam jak najszbciej znalezc się w domu.Jezeli one są tu legendą to co robiły w Niemczech?
Nawet piekielne psy lubią zrobić sobie wakacje!
ak co noc przemywalam tonikiem nawilżającym twarz,Zaczełam wycierać twarz ręcznikiem lecz gdy odsłoniłam oczy na parapecie stał pies teraz przyjrzałam mu się lepiej.Był wielki miał okropne kły rogi pazury i przemiawiało z niego coś.
Rogi zdecydowanie należą do standardowego wyposażenia każdego Burka... A to przemawiające z niego, to były mówiące pasożyty wewnętrzne, tak?
- Ej Tom ona się budzi - słyszalam głos Billa ale skąd tu Bill?
Z samolotu!
Myślisz że nie wiem o wiedzmie napoju psach to twoja sprawka
Tom popatrzył się z niedowieżeniem .
Niedowieżył, czyli uziemił. Ładunek elektryczny.
- To demony które wcielają się w skóre potwora.Pewnie mój ojciec je wysłał - powiedział Tom
No ja wiedziałam, że Shatan stworzył psy! O taką podłość nie podejrzewałam go...
- Widzisz Kochanie durni są Ci ludzie którzy niev wirzą w potwory straszydła duchy a tym bardziej w piekło..
Ja wierzę w piekło! Przecież chodziłam do szkoły...
Wszyscy twierdzą że jest tylko Bóg i koniec każdy pójdzie do nieba ale to nie prawda.
Bóg nie istnieje. Albo upił się i razem z półkownikiem siedzi w piwnicy.
- Urodziłem się po to aby niszczyć . I robiłem to po cichu i w sumie dobrze mi to wyszło.Nikt nie przypuszczał że Tom Kaulitz gitarzysta z Tokio Hotel jest...
[miejsce na mrhochny podkład disco polo]
- KIm ??Boże co moze mi powiesz że jesteś synem Lucyfera
- W połowie Kochanie
W drugiej połowie Belzebuba. W końcu taki Shatan to i biologię gwałci...
- Moja matka była zefirem w polowie była czlowiekiem w polowie aniolem.Nie wiedizała o tym że moj ojciec to Szatan.Po urodzeniu mnie zostawila mnie przy ojcu i uciekla do szkocji aby zapomniec wydala na swiat drugie dziecko...dziewczynke o imieniu Sonia
Zaraz... czyli oni są w związku kazirodczym?
Typowe dla Shatana.
Gdy skonczylem 18 lat zaczolem cos czuc.Czulem ze ktos jest na tej ziemi kto bardzo mnie przyciaga
To przez plomby w zębach. I pole magnetyczne ziemi.
i jest takiej samej krwii co ja.
AB rh +?
Gdy uslyszlaem o Tobie chialem Cie zniszczyc bo tylko ja jestem tu najsilniejszy nikt inny.
Chciał ją zabić, jak tylko rozprawi się z Supermanem, Pudzianem i Chuckiem Norrisem, ale Chuck okazał się dla niego za silny...
Ale gdy cięzobaczyłem w biurze poczulem cos w swjej klatce piersiowej
Kanarki!
Była godzina 23:45 siedziałam w fotelu przed kompinkiem
Nie bójmy się tego słowa: kompostem. W końcu każdy ma jakieś hobby.
Mineła z godzina bo oczywiscie pomylilam dorgi ale dotarlam do chatki wiedzmy.Zapukałam dwa razy.Miałam nacisnac klamke ale nagle drzwi sie otworzyly
Czyli nadal nie załatali dziury w dachu i jest przeciąg...
- No wlasnie wiec czy jest jakas metoda aby nie wiem poprostu nie chce byc tym kim jestem poprostu nie chce dostaje szalu...
To po prostu wścieklizna. Wilcza moc nie była sprawdzana przez SANEPID.
Mozemy was to znaczy Ciebie i Toma w normalnych ludzi przeniesc was do innego wymiaru..
Według wszelkiego prawdopodobieństwa podróże międzywymiarowe skończyłyby się wywróceniem człowieka na lewą stronę, więc mamy nadzieję.
Tom spal jak zabity wzielam nozyczki scyzoryk ktory zawsze nosze przy sobie nie wiem czemu? I odicelam jednego dreda Tomowi.
[szok]
Ej Nowa Nowa obudz sie
- Co co co gdzie ja jestem? - mowie zaspana
- Jak to gdzie w sql
GDZIE?
To jakaś sekta Shatana jest?
przypomniec ale na nic.I nagle wzrocilam uwage na chlopca w kapturze ktory chyba nalezal do naszej klasy bo stanal pod sala.
- Jay - mowie
- Co jest ?
- Kto to jest ten chlopak w kapturze?
- A on co niezla dupa co?
Szyneczka! [ślini się]
Podeszla do niego jaks laska i wtedy poszli na pieterko.Poszlam za nimi.weszli do jakiego pokoju ale nie zamkneli drzwi ..
Podeszlam do drzwi
- Widzisz ? Jak chcesz to dostac to musisz mnie zadowolic - usmiechnela sie glupkowata laska
Jeszcze nam brakowało męskiej prostytutki...
Nie pił mleka, gdy był mały i tak skończył...
Chlopak zacal ja robierac i zaczal sie ostry seks ale w poowie
W czym?
AŁtorka powinna dostać jakąś nagrodę. To pierwszy raz, gdy widzę w opku słowo „seks” zapisane poprawnie...
Wstałam wcześnie rano i myślałam
Ewe...
...nement.
Po dość długiej przerwie wracamy ze zdwojoną siłą. Dzisiaj mamy zaszczyt przedstawić pierwszą część analizy o Synu Shatana, znanym także jako Tom Kaulitz.
***
Opisy bohaterów
Karolina Dark – dziewczyna
... ciemna. Głównie na umyśle.
Jednym oczym marzy to święty spokój niestety jej marzenia się nie spełnia gdy poznaje Toma i się w nim zakochuje..
I wyłupia mu jedno oko, o którym marzy.
Nic dziwnego, że nie dają jej spokoju... W końcu to chyba podpada pod ciężkie uszkodzenie ciała...
[zdjęcie Toma Kaulitza]
Tom (nazwiska ni ma bo ojciec nie ma)- Syn Szatana
Szatan? Iii, nie ględź, Szatan podobno lubi nastoletnich chłopców. I ma zimną spermę. Która by go chciała...
Nie ma co, ten Szatan ma naprawdę wisielcze poczucie humoru... ale żeby tak Toma spłodzić?
jest przesiąknięty złe, uwielbia ból , cierpienie ,śmierć jednak przestaje go to interesować gdy odnajduje "swoją krew" czyli Karo
I od tej pory zaczął interesować się działaniem Amnesty International i wolontariatem w krajach trzeciego świata.
Akurat.
[zdjęcie Billa Kaulitza]
Bill ( to samo co z Tomem , brak)
Możemy się tylko domyślać, czego mu brak. Na mój gust raczej więcej niż jednej rzeczy...
brat Toma , również jego ojcem jest Szatan lecz przechodzi na strone Boga
Bo Bóg mu obiecał, że jak przejdzie podwyższać statystykę na jego stronie internetowej, to zrobi go mężczyzną.
Albo kobietą. I do jednego, i do drugiego mu sporo brakuje.
To miała w założeniu aŁtorki być treść
Godzina 7:00 o rany tylko nie to nowa szkoła.
I znowu ta cholerna baba będzie męczyć mnie o przecinki. Tu cię boli, prawda?
Wzieła raz pewnwj nocy mape Niemiec zamkneła oczy i położyła palec na jakimś miejscu haha raczej zadubiu - Magdebur tak prosze pastwa mój nowy dom.
Ten Magdebur to naprawdę musi być niezłe zadupie, gdyż nawet na Google Maps go nie ma! Czy aby przypadkiem nie jest to jakaś wieś na Plutonie?
Ech do dupy ale co ja poradze trzeba iść.
Mam nadzieję, że ta dupa nie jest daleko, bo się jeszcze dziecko zmęczy, zanim dojdzie...
Autobus mam za 10 minut i tak za długo.Nienawidze czekać.
Za zakrętu wychodzi Bill.Sonia zwraca uwage na niego
Ghost również zwraca na nią uwagę. Trudno nie zwracać uwagi na kogoś, kto ni z tego, ni z owego zaczyna mówić o sobie w trzeciej osobie.
o Jezu ratuj.Spodnie w paski masakra.Nie no żebym miała ale według mnie chłop to ma byc chłop
Bo prawdziwy chłop nie założy spodni w paski! Spodnie w paski nosi jedynie szlachta i inna wredna burżuazja!
- Ładna dzisiaj pogoda nie? - mówi chłopak
Jezu on to mówi do mnie?
Jezus nie mówi do ciebie! On nie zna aŁtorkowego!
Przejeżdzali przez tunel gdy nagle gwałtownie zatrzymał się autobus.
Cholera ciemno jak w dupie u murzyna
A byłaś, że masz porównanie?
- A co Cię to - mówie wyszłam z autobusu i pognałam do budy.No tylko sobie nie wyobrażajcie że ja pilna uczennica nie chce żeby mnie nauczyciele gnoili i tyle.
W życiu by mi nie przyszło do rzyci, że boChaterka może być pilną uczennicą. Słowo honoru.
Na przystanku zauważa poznaną dzsiaj rano sylwetke.Sonia usiłuje się schować przed nim.Niestety zauważa ją Bill.Podchodzą do niej.
I założyli stowarzyszenie osób z błędną koniugacją.
No dobra mam śniadanie no to ide na przystanek.
Nowy trend w opkach – schodzenie na śniadanie na przystanek autobusowy.
Do Toma podchodzi pewna blond dizewczyna.Margaret jego znajoma z klasy .Prosi żeby jej podał nowy numer.Chłopak dyktuje na głos swój numer a w tym samym czasie Sonia zapisuje go sobie
6467885474332 hehe przystojniak - zapisz -.MAm cię.
To w Niemczech mają trzynastocyfrowe numery komórek? A może on podawał tej „dizewczynie” numer ISBN swojej ulubionej książki?
Ghost, zwariowałaś? Tom Kaulitz i KSIĄŻKI?!
- Pytam się poraz ostatni skąd masz mój numer?
- O rany dzisaj jak dyktowałeś numer tej lasce z duża dupą i dużym iustem to go sobie zpisałam no rany...
To Tom zna laski z dużym iustem?
Pewnie poprosił swojego ojca Shatana, aby mu je wynalazł. Czymkolwiek one są.
Przyznaj, że ten „duży iust” brzmi strasznie...
- Ładna z Ciebie dziewczyna...- Wziął dłoń i moje włosy położył za ucho tak żeby lepiej widzieć moja twarz.Pocałował mnie bardzo delikatnie w usta chwycił za ręke i poszliśmy w strone miasta.
Nowe perfumy – Shatan no 5. Spryskaj się nimi, a dziewczyna, z którą zamieniłeś cztery zdania będzie twoja*!
* Pod warunkiem, że jest boChaterką opka. Przed użyciem przeczytaj ulotką dołączoną do opakowania, bądź skonsultuj się z lekarzem lub egzorcystą.
Ta sytuacja mnie przerosła Tom obejmuje mnie mocno i patrzy głeboko ale to bardzo głeboko w oczy.
Chciał zobaczyć jej czaszkę od wewnątrz.
Zaczyna mnie całowac.Mmmmm słodkie nie ma co dobry z niego kisser
Widzicie? Każdy ma swoje dobre strony. Z syna Shatana jest dobry kisiel!
Jagodowy!
Gdy pojawiła się na imprezie zobaczyła Hmm Toma jak się liże z inną panną.Sonia stała jak wryta gdy Tom ją zauważył .Uśmiechnął się cwaniacko i kontynuował to co miał kontynuować:P.
Kontynuował stepowanie w rytm hymnu mhroku.
Za nimi wył z bólu młody wilk.Sonia miała srce nawet do besti.Wzieła go na ręce i zaniosła do domu.Opatrzyła go i położyłam na sofie w swoim pokoju.
Bo Magdeburg to takie zadupie, że nawet wilka tam wyją tyłkami (i chodzą wolno po ulicach).
Ale to nie był Magdeburg, tylko Magdebur!
- No cześć Soniek co jest?- pyta Madziora
Opowiedziwszy jej całą historie dziewczyny pogrążyły się w smutku.
- Ghost, co się dzieje? – zapytała Carmen.
Opowiedziawszy jej smutną historię torturowania imiesłowów przez aŁtorki, analizatorki pogrążyły się w mhroku.
Zaczeły rzucać określenia na facetów.
Niestety, faceci uchylili się przed nadlatującymi określeniami i nieszczęsne określenia walnęły w ścianę.
- Szefie... - mówi jeden z ludziow
- Tak, Eustachy? – odpowiada jeden z człowieków.
Wilki rzuciły się biegiem na całą bande zaczeli uciekać a do Soni podchodzi wilk, który patrzy głeboko w oczy.Sonia zaczyna czuć dzwine ciepło.
„Dziwne ciepło”, tak? W takim razie mamy dorastającą zoofilkę!
- Gdzie jestem?
- W szpitalu straciłaś przytomność - mówi lekarz
Dobra moge już isć do domu jak odzyskałam przytomność nie?
- Tak może pani już isc
Ten lekarz wyraźnie ma nadzieję, że ta paniusia umrze. Dziwimy się?
Nie dziwimy się.
[z perspektywy Toma]
Coś jest w tej dziewczynie takiego że nie potrafie przestać o niej myśleć.
Jest dziewicą (wszystkie boChaterki opków na początku są dziewicami. Na końcu – żadna.) Shatan lubi dziewice. Jego trzystu nastoletnich kochanków kąpie się w ich krwi.
Ona mi musi wybaczyć , musze bo nie potrafie normalnie funkcjoować bez tych oczu
Tom – Syn Shatana, Który Bez Oczu Obija Się o Meble.
[/z perspektywy Toma]
Godzina 00:31 Sonia otwiera oczy .Czuła się nie swoje nie mogła nad niczym zapanować.
Trzeba było pójść do Biura Rzeczy Znalezionych.
„Przepraszam, chyba wczoraj w szpitalu przez przypadek wzięłam nie swoje oczy. Czy nie przyniesiono tutaj ostatnio pary niebieskich?”.
Przystaneła koło jakieś ciemnej groty , bezzastanowienia tam weszła.
Kolejne cechy szczególne Magdeboru – groty w środku miasta.
- Kim jesteś ? I dlaczego , jak się tutaj znalazłam?
Zza cienia wychodzi krwiożercza bestia , Sonia ma nogi z galerety nie potrafi się ruszyć jest ciężko przestaszona
Przez przypadek doszła do kancelarii adwokackiej.
- Uratowałaś mojego syna dlatego postanowiłem Ci osobiście podziekować - odpowiada bestia
- Noo dobra wiesz ja zawsze lubiałam wilki podobają mi się ,
No mówiłam, że zoofilia!
- Powinienem Cię rozszarpać przy pierwszej okazji gdy byłem w Twoim domu zabierając syna ale on nie chciał czy to nie dzwne ?Byłem wściekły na niego odkąd świat zaczął istnieć wy Ludzie i my Wilki jestesmy wrogami a mój syn łamie tą zasade dziedzic tronu jak może?
Że niby ludzie i wilki są wrogami... zaraz, zaraz... to jak powstały psy?
Pewnie Shatan je wynalazł w ramach żartu z Darwina.
- Taaak chyba jako jedyna z twojej rasy pomogłaś wilkowi dlatego postanowilem dać Ci coś wzamian.
Hej, panie Shatan, a słyszał pan kiedyś o Greenpeace czy innej organizacji ratującej zagrożone gatunki?
Wraz z synem postanowilismy przekazać Ci wilczą moc
Nauczy ją sikać z podniesioną nogą.
- Tak , jeżeli będziesz ją dobrze wykorzystywa przyniesie pozytywne skutki ale jeżeli komuś o tym powiesz lub wykorzystasz ją przeciwko Nam umrzesz w cierpieniach.
Nie wolno oddawać moczu na braci, bo mogą ugryźć.
Rany ale mi głowa najeżdza .Co za noc .Cieakwe czy ten sen z wilkami byl prawdziwy czy nie?
No jasne, że nie. Śniło jej się, że śni o wilkach. Albo coś w tym stylu.
Lazienka szybko lazienka.
I tak Sonia odkryła swoją wielką, wilczą moc.
-No to może któs nam przypomni o cywilizacjach starozytnych , może Sonia nam coś na ten temat powie zapraszam
O cholera pustka w glowie
- Yyy no wiec ...
Sonia poczula cos dzwiengo w swoim mozgu wszystko jej sie pojawilo przed oczyma kazda cywilizacja rok itp.
Czy cywilizacje nie były przypadkiem zniesmaczone, że je ktoś podgląda w sytuacjach intymnych?
Cholera same jedynki dzisaj niech o matka zobaczy a nie pozna swojej corki.Dzieki ci wilku o dzieki;)
Gdyż, jak powszechnie wiadomo, wilki są specjalistami w kwestiach starożytnych cywilizacji.
Co, nie wiedzieliście tego? O wy graby! O wy nieuki jedne!
- Panie intruz , czlowiek tu jest?
- Zabijmy go
- Zjedzmy
Krzyczą wilki .
Zgwałćmy. I takie tam!
Niekoniecznie w tej kolejności.
- Widzisz , Sonia i Tom beda odpowiednimi straznikami wilcej mocy.Jest tylko jedno ale ona musi go pokochac nie moze czuc do niego nienawisc tylko pozadanie milosc po tym elisirze napewno sie pokochaja oboje.
Jestem pewna, że po tym „elisirze” będzie „wilca moc” jak ta lala.
Sonia nie mogła zasnąć tej nocy.Coś dziwnego się z nią działo.Było jej okropnie gorącą i czuła w sobie porządanie
To po prostu była RZĄDZA. Czyli żeński odpowiednik rządu.
Brrrry... Straszna rzecz.
Drzwi były zamknięte jedynie co mogła to przecisnąć się przez otwór w drzwiach dla psa.Zamkneła oczy i gdy już je otworzyła zobaczyły że jej ręce i ngi są pokryte sierścią stałan czworakach.
O Boże, znowu zapomniałam ogolić nóg, pomyślała Sonia i wróciła do domu.
Tak to tu ją prowadziło prządanie.
Tak, to tu doprowadziły ją kursy sprzątania.
Sonia nie potrafiło się mu dłużej oprzeć.
To [się] puść!
Ich oddech stał się szybszy, Tom powli wszedł w Sonie.
Cały?
To pewnie ta wilcza moc...
Sonia cicho jękneła z bólu ale po klilu ruchach ból znikał.Oboje przęzyli cudowny orgazm czując siebie nawzajem.
Zboczeni... oni naprawdę czuli siebie nawzajem?
7 rano:
- JEZU NAZAREJSKI CO TY TU DO CHOLERY ROBISZ!!!!!!!!!!!! - Sonia krzyknła z przerażenia
- Nie mam pojęcia - odpowiada Tom
Bo dobrze wychowany młody człowiek nigdy nie wie, co robi we własnym domu.
- No właśnie co robisz w moim pokoju ? Cała naga i ja też o co chodzi? - pyta siebie Tom
- Nie wiem aleale chyba nie sądzisz że my ...ten teges?
Ten teges, a nawet tamten teges i w ogóle!
- Sądząc po zużytej prezerwatywie sądze że jednak tylko nie wiem dalej ka to się mogło stać?
No, chodzi o to, że jak pan pszczółka i pani pszczółka się lubią i w ogóle, to pan pszczółka zaprasza panią pszczółkę do swojego ula i...
Po prostu sprawdźcie w Internecie.
- Zajebiście , już ja im nagadam co oni sobie mslą że tak ot co będe łamała moje dziwictwo
Łamanie „dziwictwa” jest złe, bo połamanego nawet na eBayu sprzedać się nie da...
- Ukłonić się przed panem - mówi jeden ze służących Bestii
- Kogo my tu mamy i jak było? Wyśyliście się? - mówi bestia
- Co to za szopke odwalasz dajesz mi cos do wypicia potem sie piperze z Sonią co to w ogole...
Bo jak Shatan może go zmuszać, żeby robił pierze z Sonią! Cham jeden.
- Sonia przekazała ci czesc wilczej mocy
- Co ? A niby kiedy? - pytam
- Gdy przęzywałaś swój pierwszy w życiu orgazm - odpowoada bestia
Nie sądzicie, że znaleźli naprawdę głupie miejsce na trzymanie tej swojej mocy?
- więc tam się zacznie wasza pierwsza misja
- Jak zaś misja? - pytam
- Widzicie 100 lat temu pewnien wilk zdradził naszą rasę.Wykradł największe zapiski mocy.Jeżeli człowiek zaczął je używać nasza rasa byłaby zagrożona.
[Wyobraża sobie wilka, z flamastrem w pysku, zapisującego wielkie tajemnice swojej rasy na bloku A2]
- Moje życie się calkowicie zmieni, byłem normalnym kolesiem teraz jestem wilkiem musze sluzyc bestii , mam juz zapewniona zone super
Służbowa komórka i służbowa żona – jedynie w Shatan & Synowie Company.
Sonia weszła do domu.Wnętrze były wypełnione średniowieczną kulturą stare księgi miecze flagi obrazy.
I nie było toalety.
- Więc gdize one są?
Zdenerowany MArk zdjemuje obraz dziadka , zza obrazem znajdowala sie mala drewniana skrzyneczka.
Najlepsza skrytka na ważne dokumenty? Oczywiście, za obrazem. Przecież nikt nie pomyśli, że ktokolwiek byłby tak głupi, aby schować w najbardziej oczywistym miejscu...
Dobry chlopczyk a teraz mala kolacyjka
Sonia i Tom rzucaja się na ofiary , rozszarpuja je , nie maja litosci.Czują głód krew ofiary pulsuje im w zylach.
...raczej w żołądku...
Tom zamyka się w pokoju,Bill wpatruje sie w drzwi.Czuł się nie swojo , Tom zniknał wtedy gdy zamrdowano to małżeństwo.
Gdyby tak wszyscy podejrzewali wszystkich, których akurat nie było w ich pobliżu, gdy wydarzyło się jakieś morderstwo, byłoby więcej więzień niż domów...
Bill sszedl z kanapy i pobiegl za bratem
Czy mi sssię pssszesłyszało, czy ktoś tu sssyczał?
Tom Życie ale posluchaj za to że byles mi tak wiernie oddany moge pozwolic ci przeniesc sie do Irlandii tylko pamietaj tam sa inne zasady niz tutaj zeby sie potem nie zdziwil
Shatan, ty nie możesz normalnie powiedzieć, że w Irlandii obowiązuje ruch lewostronny?
- Tom chcesz ją posiąśc?
Pytanie nr. 754 w rozmowie kwalifikacyjnej do pracy w Carrefourze.
POjedynek:
Koalicji?
O 30 minutach Kijan wygrywal dosc mocno zranil Toma ktory byl juz wyczerpany z wszystkich sil.Nagle energicznym ruchem uderzyl Kijan swoja lapa Toma ktory stal o krok od przepasci sytuacje mowila sama za siebie to KIjan wygra tą walke ale nagle........
[zastanawia się, co znaczy wyrażenie „lapa Toma ktory stal”]
[zastanawia się, co znaczy cały ten opis]
- Stój !!!! - krzykneła Sonia , która nie mogła się powstrzymać od płaczu.
- Co ty robisz? - pyta się bestia - C to ma znaczyć moja córko ?
- Nie jestem do cholery Twoją córką i nigdy ją nie będe!!!
- A tak właśnie się zastanawiałem, dlaczego nie masz macek...
Gdy wszystko było już przygotowane wilki przygotowały stos i mocno przywiązali skazańców.
- Niech się wypełni wilcza moc , zapalić - powiedziała bestia
Oho, wyjaśniło się, na czym polega ta wilcza moc... na podpalaniu stosów!
Ale ja i tak nie wiem, co w tym jest takiego niesamowitego...
Tak? To spróbuj rozpalić ogień za pomocą łap!
- O Jezu !! - krzykneła Sonia rozglądając się po pokoju - więc to był sen ? - spowrptem położyła się na łóżku i po 15 minutach przypomniała sobie że dzisaj jest umówiona na spotkanie z jakimś zespołem.
Jakoś tak ona ciągle się budzi..
Piętrowe sny ma, a co, nie wolno?
Sonia była grafikie komputerowym i właśnie dostała posade : ma tworzyć strony dla znanych zespołów .
Nie wiem, co to jest „grafikie”, ale jakoś mi to po rusku brzmi.
Szybko wyskoczyła z łóżka , wskoczyła pod zimny prysznic ,zjadła coś i wskoczyła do swojego samochodu.
I NIE ZESZŁA NA ŚNIADANIE!
<szok>
Wpatrywała się bardzo głęboko w Billa i Toma Kaulitz.
Gdy jej wzrok dotarł do nerek, zrezygnowała.
Ale bardziej ją interesował TOm , zgadzała się z tym że był to bardzo przystojny chłopak te oczy miały coś w sobie ' pukni się w łeb jesteś wp racy'
[Zastanawia się, co do Toma mają race i Wirtualna Polska]
- Obojętnie - Tom , Sonia dość mrocznie popatrzyła się na niego
Czy wy też dostrzegacie pewnego rodzaju brak logiki w pojedynkach na mhroczne spojrzenia z synem Shatana?
- Aha czyli napewno będzie kolor czarny i zorbimy tak......
Po 2 godzinach i otrzymanych fotkach chłopaków Sonia zrobiła ich strone byli bardzo zadowoleni .
[wyobraża sobie stronę robioną w dwie godziny] Ouuuch...
- Ciesze sie ze sie o mnie troszczysz ale ja sam wiem co jest dla mnie najlepsze - mowi Tom , który nie ma zamiaru się łatwo podsać
Nie da się łatwo podssać? Ale... że niby w jakim sensie?
[wymowne milczenie]
Ce De En.

Dzisiaj druga część pod patronatem młodego Wertera. Gościnnie – żul Ernest.
***
Od aŁtorki:
Dzisiaj notka nie będzie taka jaką sobie wymarzyliście.
[z przerażeniem w oczach] NIE BĘDZIE ERNESTA?
A więc wiem że nie pisałam 2 dni które były dla was torturą.
Zgadzam się… Baliśmy się, co będzie, jak napiszesz…
Jeżeli ktoś zna linki do anime na:Sensitive Pornograph to niech podaje te linki w komciach.
Znam. Czy podam? A jedzie mi tu kawaleria chomików zmotoryzowanych?
Czy mieli byście życzenie czasami oderwać sie od YAOI i przeczytać coś innego?
A czy niebo jest niebieskie?
Jak byście nie mogli się wysilić i napisać jednego komentarza!!!!
A jakby tak niebo zaczęło padać krewetkami to dopiero by była heca…
Treść:
``O co tu kurwa chodzi?!``
Pytał sam siebie Ed.
Pytał się wewnętrznej prostytutki, o co w tym chodzi. Bo niedoświadczony był.
Al spojrzał zamglonym od płaczu wzrokiem w oczy brata.
Łzy wyparowały i utworzyły mgłę. Cóż – zdarza się.
Czekał aż Al sam się obudzi.
Leżał tak i coraz bardziej drętwiał.
(No to chyba normalne-__-")
Owszem, pod warunkiem, że jesteś martwy.
Dlaczego on leży na kolanach jakiegoś człowieka a konkretniej jego własnego bata.
Ewentualny sens tego zdania pozostawiam sadomasochistycznej wyobraźni Czytelników.
Płakał w koszulkę Eda a ta była coraz bardziej mokra.
Co było na tyle dziwne i niespotykane, że należy to podkreślić. Żeby ludzie przypadkiem nie pomyśleli, że to płynne złoto w oczach Eda rozpuściło się troszkę za bardzo…
Był piany jak belka.
Od razu jak Belka! Po prostu miał chorobę filipińską!
Lecz gdy miał już na dobre usnąć usłyszał jak drzwi do jego pokoju otwierają się.
``Pewnie to Ed.
Już mu się znudziło spanie u Ala?
No ale nie będę nic robić.
Ciekawe co on zrobi.``
I Roy zrobił tak jak pomyślał.
Po minucie skapnął się, że zaprzestanie oddychania to jednak zły pomysł.
Leżał na łóżku bez ruchu i czekał.
Ale coś mu nie pasowało.
Te kroki...
Były takie inne...
Ciężkie.
Jozin z Bazin!
Rozdziału dziewiątego po prostu nie ma. Czyżby aŁtorka miała Dzień Dobroci Dla Wszystkich Inteligentnych Form Życia?
Jean śmiał się w duchu.
Roy zaś zaczął mdleć.
Przecież mówiłam, żeby nie przesadzał z tym nicnierobieniem i zaczął oddychać!
Za leniwy jest, Ghost, za leniwy…
Nie dosyć że był podpity to jeszcze przychodzi do niego jakiś seks-maniak i gwałci go w jego prywatnym pokoju.
Dzisiaj MUSI być poniedziałek…
A do tego wszystkiego ma na niego haczyk.
``Jeśli tego nie zrobię pójdzie do braci.
Nie nie nie...!!!!
Tak nie może być!
To jeszcze dzieci!``
Co mu absolutnie nie przeszkadzało, gdy wykorzystywał Eda. Ach, ta podwójna mentalność urzędników państwowych…
Roy bił się z myślami.
I przegrywał, bo myśli miały lepszego adwokata.
Tym czasie Jeanowi znudziło się TAKIE gwałcenie Roya.
Borze, dzięki, że nie było dziewiątego rozdziału…
W ostatniej chwili przed dojściem pociągną Roya za włosy i rzucił nim w poduszki.
Albo silny, albo pułkownikowi jeszcze nie przeszła anoreksja…
Ten upadł jak kłoda i spazmatycznie łapał powietrze z którego braku o mało się nie udusił.
Wreszcie do niego dotarło… Niektórzy to naprawdę wolno myślą!
Jean widząc jaki obrazek widzi przed sobą zawahał sie przez chwilę.
A co takiego zobaczył?
Otóż...
Ernesta, który zrobił sobie ognisko z łóżka i piekł na nim starego buta.
Leżącego Roya z oczami pełnych łez zaczerwienionymi policzkami od płaczu i ....
Właśnie...
Wzrokiem który ludzie mają jak by widzieli przed sobą własną śmierć.
Tak.
Roy w tej chwili tak wyglądał.
Trzymał ręce przy swoich ustach.
Nogi miał blisko tłowia.
Wirus EMO nie wybiera… zaszczep się, albo skończysz jak on!
To jego wina!
Zawsze kiedy za dużo wypił mówił że jestem ładniutki i mu się podobam..
Co prawda latarni też tak mówił, ale co tam…
Jean już nie wiele myśląc zerwał z Roya jego jedyne okrycie
(E tym wypadku bokserki) i nie zważając na prośby i krzyki Roya wszedł w niego.
Ernest przyglądał się temu niewzruszenie, nadal pichcąc sobie żarełko.
Roy nie mógł wytrzymać.
Mógł pójść do toalety przed gwałtem, a nie teraz mu się zachciewa!
Miał do siebie żal że zrobił to swojemu najlepszemu przyjacielowi.
Wiedział że Roy już nigdy sie do niego nie odezwie...
Najwyżej może go zabić w jakiś wyjątkowo nieprzyjemny sposób, ale przynajmniej powinien się odezwać, mruk jeden!
Zagroziłem mu że zrobię krzywdę chłopcom.
A on głupi w to uwierzył.
Bo mu się mózg uszkodził z niedotlenienia.
Po prostu powinienem się leczyć...(trafna uwaga...
Ty idź na jakichś odwyk dla napaleńców a nie wyżywasz sie na moim Royu...T^T po prostu ż.d.s. )
Ż. D. S. – Żałosny Dopisek Seksoholiczki.
Hawoc po skończonej robocie zakłada spodnie na dupę (tak to powiem bo on nie ma jędrnego tyłeczka jar Roy czy tym bardziej Ed xD)
Już po raz drugi w czasie analizowania tego opka zmuszone jesteśmy poprosić Was, Kochani Czytelnicy o wyobrażenie sobie komentarza. Bo my nie umiemy.
Ed jak zwykle bez pomyślunku wpadł do pokoju i zaczął sie nadzierać.
Jak naderwał sobie ścięgno Achillesa doszedł do wniosku, że to wyjątkowo zły pomysł.
Obydwaj siebie warci – i Mustang, i Elric.
Roy gwałtownie otworzył oczy.
Ed z nie małym zdziwieniem stwierdził że pierwsze co zobaczył w czach Roya to strach.
Paradujący z transparentem „STRAJK, ŻĄDAMY PŁATNYCH NADGODZIN!”.
Patrzył pusto na Roya który pod żadnym względem nie przypominał siebie.
Poczochrane włosy.
Zapuchnięte wargi.
Czerwone policzki.
I nie wielkie worki pod czami.
- Cholera, Mustang! – wykrzyknął Ed. – Pierwszy raz widzę cię bez make-up’u! I teraz mi powiedz, co ja takiego w tobie widziałem, hę?
``Obraz nędzy i rozpaczy.``
Pomyślał Ed i ponownie zadał pytanie:
-Roy co ci jest?
To TE trudne dni…
Po raz trzeci zapytał Roya co sie stało ale nie otrzymawszy odpowiedzi złapał go za ramię i wszedł na łóżko.
Roy patrzył zamglonym wzrokiem w przestrzeń przed sobą.
Jeszcze tego brakowało – autystyczny pułkownik.
Ed stwierdził że nie będzie pytał po co tam idzie bo to chyba było oczywiste.
Ale podkreślmy CHYBA...
Idzie się zabić!
Nareszcie…
Roy plus depresja równa się katastrofa.
czyli Roy + depresja = blogasek
Gdy był w odległości ok. 1,5 metra usłyszał stłumiony szloch.
``Nie wiarygodne.
Roy Mustang płacze?
Ale z jakiego powodu?``
Zabrali mu króliczka
I stracił cnotę.
Tragedia.
-Roy co ty do cholery wyprawiasz?!
Krzyknął Ed widząc jak Mustang podkłada sobie broń pod gardło i chce zrobić zamach na swoje życie.
[macha transparentem z napisem „ZGIŃ I POZWÓL ŻYĆ INNYM”]
Z jego oczu obficie płynęły łzy.
-Ed powiedz mi czy moje życie ma sens?
Spytał Roy zaskakując tym swojego rozmówcę.(I nas też xD)
Nie ma cnoty = nie ma sensu.
Pewnie chciał sprzedać swoją cnotę na Allegro za krocie, a ten idiota Havoc pokrzyżował mu plany.
Gdy Ed był na odległości ok.1 metra Roy gwałtownie podniósł lufę i wycelował nią znów w swoje gardło.
Zaczął naciskać spust i
Nie trafił. LUDZIE, JAK MOŻNA STRZELIĆ SOBIE Z GŁOWĘ I NIE TRAFIĆ?! Tak to tylko młody Werter potrafi!
A i tak nagroda Darwina przypadła facetowi, który powiesił się nad urwiskiem, nałykawszy się przedtem tabletek nasennych i na wszelki wypadek strzelił sobie w głowę. Nie trafił, kula przerwała sznur, spadł do morza i wyrzygał wszystkie tabletki.
I zginął dopiero z wyziębienia. I po co było się starać, Roy? Nawet Darwina ci nie dadzą!
Lecz Ed na tym ucierpiał.
Gdy tylko zabrał broń z rąk Roya osunął się na kolana trzymając za ramię z którego obficie spływała krew.
Chciał strzelić sobie w twarz, przestrzelił Edowi ramię…
Parkinson nie boli…
``Jak ten pleps wróci to go na strzępy porozrywam!!
To przez niego mój brat teraz sie wykrwawia!!!!!!!!
Normalnie mu tą lufe w dupę wsadzę!!!!!!!!!!``
Z takimi myślami Al krzątał sie po domu i sprzątał.
Nawet nie myśl, Al, i tak byś nie trafił…
-Jeśli mi nie powiesz sam go znajdę.
Ale wolał bym by kochanek mojego brata był ze mną...
To powiedziawszy wyminął osłupiałego pułkownika i wyszedł z jego pokoju.
Nieźle się dobrali, prawda? Pułkownik pedofil, piętnastoletni nimfoman i czternastoletni podglądacz…
``Jak on powiedział?
Kochanek mojego brata?
Ja pierdykam!!!
Z kąt on wie?!
Czyżby Ed się wygadał?
No nie zabije gnoja jak wyjdzie ze szpitala!!!``
Przez ten szok Roy zaczął myśleć nieortograficznie.
Roy szybko zakrył siniaka zakładając spodnie.
-Toooo...l
Nie jest twoja sprawa.
Gwałt, drobiazg.
***
GHOST RIDER
i
CARMEN STO HELIT
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 44 919 (wersja testowa)

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj: